APEL DO TURYSTY
Turysto - jesteś mile widzianym gościem. Jednak kiedy nie szanujesz własności mieszkańców, ich otoczenia ani bezpieczeństwa - będziesz tępiony jak kornik w Parku - z całą stanowczością i zaciętością, przy użyciu wszelkich możliwych środków - łącznie z wycinką ;)
Zapewne nasi przyjaciele z niedalekiego białego wywiadu nie są zachwyceni moim pisaniem ale co tam - pogoda nie wyjściowa, więc można nadrobic zaległości i trochę bieżących spraw opisac :))
Wracamy wczoraj do domu po udanym spacerze w Czechach i widzimy kolejny raz w lesie przy naszych łąkach dym.
Męska częśc mieszkańców szybko przygotowała niezbędne środki przymusu do użycia wedle gradacji stawianego oporu przez nieznanych osobników i udała się w podejrzane miejsce.
Na szczęście obyło się bez eskalacji siły ponieważ na horyzoncie pojawił się wóz Straży Parkowej!
Poinformowani o zaobserwowanym zjawisku, nie życząc sobie obecności osób postronnych udali się na miejsce zdarzenia. Nasi obserwatorzy dostrzegli przyłapanych na gorącym ( dosłownie ) uczynku turystów. Na szczęście byli to domorośli survivalowcy z kiepskim stażem ( nieprzeszkoleni przez nas ;) NaszaFarma.org Centrum Szkoleń Militarnych ) i rozpalanie mokrego drzewa im nie wychodziło. Skończyło się tylko na dymie.
Dlatego w Pasterce ostatnimi czasy tyle wydarzeń mrożących krew w żyłach, nielegalnych obozowisk, ognisk itp. Wszystkie siły Parku są skupione na tropieniu i obserwacji naszego gangu wełniaka niszczącego łąki. Muszę je przemalowac w kamuflarz - będzie trudniej je wytropic ;).
Swoją drogą Park też nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa pożarowego i prosi się o kłopoty. Pozostawił po ścince drzew ( która miała miejsce dwa lata temu ) pełno stert iglastego chrustu.
APEL DO TURYSTY
Turysto - jesteś mile widzianym gościem. Jednak kiedy
nie szanujesz własności mieszkańców, ich otoczenia ani bezpieczeństwa -
będziesz tępiony jak kornik w Parku - z całą stanowczością i zaciętością, przy
użyciu wszelkich możliwych środków - łącznie z wycinką ;)







W parku tępienie kornika nie przebiega tak różowo i ma wiele do życzenia a sterty chrustu pozostają właśnie po polankach kornikowych
OdpowiedzUsuńChciałam dodac na końcu apelu do turysty: zapewne również tak samo z miernym skutkiem - ale wtedy turysta by się nie bał ;)
OdpowiedzUsuńW naszej części lasu była akurat wycinka doświetlająca. Wycinali zdrowe drzewa. Teraz rosną tam sadzoneczki buka.
OdpowiedzUsuńHmmm, owieczki niszczą trawę? Wydawało mi się, że wypas przynosi więcej korzyści niż strat...
OdpowiedzUsuńNie według tutejszego PN. :(
OdpowiedzUsuńW TPN zrozumieli to już ponad trzydzieści lat temu i wprowadzili tzw. wypas kulturowy, dzięki czemu wiosną możemy m. in. podziwiać wspaniałe kobierce krokusów :-)
OdpowiedzUsuńu nas teoretycznie też ale biorąc za wzór TPN i inne górskie parki obwarowali wypas terminami 15 maj-15 pażdziernik. Po tym terminie owce niszczą trawę i muszą siedziec w zagrodzie. Porównywanie naszych 25-40 szt owiec z tysiącami wypędzanymi przez bace jest co najmniej zabawne. Tm bardziej, że dostałam odpowiedź z ministerstwa, że nie ma żadnych przepisów ani nawet żadnych wytycznych regulujących termin wypasu. Każdy park dostosowuje to wg własnego uznania. Nasi parkowi jednak nie znają przepisów na podstawie których pracują. W naszym przypadku to już ich druga wpadka. Chcieliśmy dobrze ale widac, że zyskało to uznania. Dla własnego spokoju likwidujemy stado owiec Skudde. W Niemczech i już Czechach i na Litwie są bardzo cenione na terenach chronionych ponieważ doskonale regulują ekosystemy łąkowe. Polska jak zwykle daleko w tyle.
OdpowiedzUsuń