W aktualnym planie na ten sezon jest skończenie skrawka ziemi przed domem. Zrobienie tam tarasu obsadzonego roślinami i eksperymentu - mini winnicy. Wszystko okupione bólem pleców i rąk. Często czuję się pioner, który wrywa naturze piędź po piędzi ziemi, żeby stworzyc urodzajne pole. Pierwsze efekty cieszą i motywują.
Tak wyglądało na początku:
Teraz po kilku dniach pracy a w zasadzie miesiącach - bylinowa rabata powstała wiosną - wygląda tak:
Umierałam, ale przerzuciłam i przewiozłam w jedno popołudnie ponad tonę żwiru.
Nasza koteczki Rudy i Zuzia o czywiście musiały pierwsze przetestowac nowy taras :)
Bylinowa rabata obsadzona jest roslinami zwabiającymi motyle i inne owady i dobranymi tak, żeby przez cały sezon coś na naiej kwitło. Rośną na niej: szałwie, tymianek, kocimiętka, żurawka, szczypiorek, astry, lawenda, rozchodnik, krwawnik, floksy, czyściec wełnisty dla rozjasnienia i róże mające nadawac rabacie trochę szlachetności.
Boki obsadzone są kocimiętką, szalwią i lawendą. Od frontu dojdą róże .
A to taras i rabata o zachodzie słońca.


Pięknie ! Tylko pozazdrościć. Sama tak bym chciała ale rodzina się sprzeciwia. Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńProszę spróbowac narysowac, przedstawic im jakąś wizualizację może wtedy się przekonają. Pozdrawiam z Górki
OdpowiedzUsuń